Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
rani
Potwornie bałem się tych świąt. I miałem rację, bo nie radziłem sobie nawet z drobiazgami. Okazało się np., że w ogóle nie umiem składać życzeń, nawet takich rutynowych, w rodzaju: "Wszystkiego najlepszego, życzę wiele szczęścia". Nigdy tego nie umiałem, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy. Po prostu alkohol pomagał mi zagłuszyć poczucie lęku czy skrępowania. 

— Jak feniks z butelki

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl