Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 04 2013

rani
Writers are desperate people, and when they stop being desperate they stop being writers.
— Charles Bukowski
Reposted fromidzsobie idzsobie viaquotes quotes

November 29 2011

rani

great writers are indecent people
they live unfairly
saving the best part for paper.

good human beings save the world
so that bastards like me can keep creating art,
become immortal.
if you read this after I am dead
it means I made it.

Charles Bukowski The People Look Like Flowers at Last
Reposted fromcelaeno celaeno

September 14 2011

rani
Miłość to forma uprzedzenia. Kochasz to, czego potrzebujesz, kochasz to, co poprawia ci samopoczucie, kochasz to, co jest wygodne. Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.
— Bukowski
Reposted fromfotoplastikon fotoplastikon viahaszraa haszraa

July 26 2011

rani
I wasn’t lonely.
I experienced no self-pity.
I was just caught up in a
life in which
I could find no
meaning.
— Charles Bukowski - Where was I
Reposted fromwieczyslaw wieczyslaw viahairinmy hairinmy

May 25 2011

rani

I often carry things to read
so that I will not have to look at
the people.


Charles Bukowski
Reposted fromcelaeno celaeno

April 28 2011

rani

She’s mad, but she’s magic.

— Charles Bukowski
Reposted fromwieczyslaw wieczyslaw viamhhm mhhm

March 25 2011

rani
I've never been lonely. I've been in a room - I've felt suicidal. I've been depressed. I've felt awful - awful beyond all - but I never felt that one other person could enter that room and cure what was bothering me... or that any number of people could enter that room. In other words, loneliness is something I've never been bothered with because I've always had this terrible itch for solitude. It's being at a party, or at a stadium full of people cheering for something, that I might feel loneliness. I'll quote Ibsen, "The strongest men are the most alone." I've never thought, "Well, some beautiful blonde will come in here and give me a fuck-job, rub my balls, and I'll feel good." No, that won't help. You know the typical crowd, "Wow, it's Friday night, what are you going to do? Just sit there?" Well, yeah. Because there's nothing out there. It's stupidity. Stupid people mingling with stupid people. Let them stupidify themselves. I've never been bothered with the need to rush out into the night. I hid in bars, because I didn't want to hide in factories. That's all. Sorry for all the millions, but I've never been lonely. I like myself. I'm the best form of entertainment I have. Let's drink more wine!
— Charles Bukowski
Reposted fromhalucine halucine

March 18 2011

rani
Wyciągnąłem rękę i dotknąłem jej długich włosów. Miały w sobie coś magicznego. Cofnąłem dłoń.
- Czy te wszystkie włosy są naprawdę twoje ? - spytałem, choć dobrze przecież wiedziałem.
- Tak - odparła.
W takich sytuacjach zawsze brakowało mi pewności siebie.
— Bukowski.

February 26 2011

rani
It's 4:30 in the morning, it's always 4:30 in the morning.
— Charles Bukowski
Reposted fromstfu stfu viatrup trup

February 03 2011

8253 77e6

liberationfrequency:

“We’re all going to die, all of us, what a circus! That alone should make us love each other but it doesn’t. We are terrorized and flattened by trivialities, we are eaten up by nothing.” - Charles Bukowski

Reposted fromapm35 apm35

January 29 2011

rani

I get many phonecalls now.
They are all alike.
“are you Charles Bukowski,
the writer?”
“yes,” I tell them.
and they tell me
that they understand my
writing,
and some of them are writers
or want to be writers
and they have dull and
horrible jobs
and they can’t face the room
the apartment
the walls
that night-
they want somebody to talk
to,
and they can’t believe
that I can’t help them
that I don’t know the words.
they can’t believe
that often now
I double up in my room
grab my gut
and say
“Jesus Jesus Jesus, not
again!”
they can’t believe
that the loveless people
the streets
the loneliness
the walls
are mine too,
and when I hang up the phone
they think I have held back my
secret.

I don’t write out of
knowledge.
when the phone rings
I too would like to hear words
that might ease
some of this.

that’s why my number’s
listed.

Charles Bukowski
Reposted byorimmint-chickethieldrunkenspunion

January 25 2011

rani

January 21 2011

rani
Charles Bukowski
Reposted fromtrup trup viaapm35 apm35

January 19 2011

rani
Nowe przygody są ekscytujące, ale oznaczają też ciężką harówkę. W pierwszym pocałunku i w pierwszym stosunku tkwi pewna doza dramatyzmu. Ludzie z początku wydają się interesujący, ale potem, stopniowo, lecz nieodwracalnie, wychodzą na jaw wszystkie ich wady i odchylenia od normy. Kobiety. Zawsze w końcu przestaję je obchodzić, a i one tracą dla mnie znaczenie.
— Charles Bukowski, Kobiety
Reposted fromevelina evelina
rani
Ponieważ jestem mężczyzną, nieustannie pożądam kobiety. Im dłużej tkwiła w rynsztoku, tym lepiej. A przecież kobiety - uczciwe kobiety - przerażają mnie, ponieważ w ostatecznym rozrachunku pragną mojej duszy, a ja chcę zachować dla siebie, to co z niej zostało. W gruncie rzeczy tęsknię za prymitywnymi dziwkami, odpornymi i nieokrzesanymi, właśnie dlatego, że niczego dobrego nie można się po nich spodziewać, a i one niczego nie oczekują. Kiedy odchodzą, człowiek nie odczuwa straty. A przecież jednocześnie pragnę kobiety łagodnej i wrażliwej, pomimo niesłychanej ceny, jaką przychodzi nieraz za to płacić.Tak czy innaczej znajduję się na straconej pozycji. 
— Charles Bukowski, Kobiety
Reposted fromevelina evelina

January 18 2011

rani
3558 150a

“Drinking is an emotional thing. It joggles you out of everyday life, out of everything being the same. It yanks you out of your body and your mind and throws you against the wall. I have the feeling that drinking is a form of suicide where you’re allowed to return to life and begin all over the next day. It’s like killing yourself, and then you’re reborn. I guess I’ve lived about ten or fifteen thousand lives now.”

- Charles Bukowski

Reposted fromalcohoolic alcohoolic

December 19 2010

rani
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju. Z drugiej strony, kiedy się upijam, krzyczę, wariuję, tracę panowanie nad sobą. Jeden rodzaj zachowania nie pasuje do drugiego. Mniejsza z tym.
— Charles Bukowski
Reposted frompiosenkiomilosci piosenkiomilosci viakaktu kaktu

December 03 2010

I sit here
drunk now.
I am
a series of
small victories
and large defeats
and I am as
amazed
as any other
that
I have gotten
from there to
here
without committing murder
or being
murdered;
without
having ended up in the
madhouse.

as I drink alone
again tonight
my soul despite all the past
agony
thanks all the gods
who were not
there
for me
then.

Charles Bukowski (via thechocolatebrigade)
Tags: poems bukowski
Reposted frombun bun viamendel mendel

October 19 2010

rani
[...] Nie jest to bowiem najbardziej istotne, czy opiewa się różę wpiętą w suknię damy swego serca, czy jej cipę. Może zmienić się język i obyczaj. Najważniejsza pozostaje jednak czystość i intensywność uczuć. Innymi słowy: wiara, nadzieja i miłość. [...] Tak, miłość. Ta, której ślady pozostają na zmiętej pościeli tanich hotelików, i ta nie spełniona, znajdująca ujście w tworzeniu wyszukanych sonetów, w których cipa skrywa się pod imieniem róży.
— z Posłowia Stefana J. Adamskiego do "Na południe od nigdzie" Charles'a Bukowskiego
Reposted frommartyna martyna

August 12 2010

rani
Na samą myśl, że muszę kimś zostać, ogarniał mnie nie tylko strach, ale wręcz mdłości. Nie mogłem znieść myśli, że zostanę prawnikiem, radnym, inżynierem czy czymś takim. Ożenię się, będę miał dzieci, dam się złapać w strukturę rodzinną. Codziennie będę chodził do pracy i wracał. Niemożliwa sprawa.
— Charles Bukowski
Reposted fromniewazne niewazne viastonefoxxx stonefoxxx
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl